Cykl Metamorfoza można odczytać jako jeden z najbardziej intymnych i organicznych rozdziałów projektu „Amorphe”, ponieważ wyrasta on bezpośrednio z doświadczenia cielesnego i psychicznego przesilenia. W całym przedsięwzięciu artystka bada to, co nieuchwytne, płynne, nieustannie zmieniające formę — a więc to, co „amorficzne”. Metamorfoza staje się tu nie tylko tematem, lecz także metodą twórczą: procesem, który zachodzi równolegle w ciele, emocjach i obrazie. Narodziny dziecka — moment graniczny, który przestawia wewnętrzne mechanizmy percepcji — uruchomiły w niej gwałtowną, ale zarazem subtelną przemianę. Opis porównujący ją do reakcji chemicznej jest niezwykle trafny: coś w psychice zaczyna się łączyć, rozpadać, mieszać, tworzyć nowe konfiguracje. To doświadczenie nie jest w pełni racjonalne ani kontrolowane; przypomina raczej spontaniczny proces, który artystka obserwuje z ciekawością i pewnym zdumieniem. Wideo i obrazy powstałe w tym czasie funkcjonują jak ślady — nie ilustracje...
Komentarze
Prześlij komentarz