Cykl prezentuje obrazy inspirowane zjawiskami świetlnymi — zarówno tymi uchwyconymi podczas świadomej obserwacji, jak i przypadkowymi odblaskami, które w nieoczekiwany sposób łączą emocjonalne doświadczenie z konkretną przestrzenią. W tych momentach światło staje się czynnikiem wprowadzającym umysł w stan wyciszenia i koncentracji oraz pełni rolę narzędzia regulującego i stabilizującego emocje. Motyw przejść funkcjonuje tu jako metafora procesów transformacji: symboliczne portale, które wyznaczają wejścia i wyjścia z trudnych życiowych sytuacji. Powstałe kompozycje tworzą światy o charakterze fantastycznym, choć ich źródłem pozostają realne pejzaże — obserwowane, zapamiętane lub intuicyjnie przetworzone. Seria bada relację między światłem, percepcją i emocjonalnym doświadczeniem przestrzeni, ukazując momenty, w których rzeczywistość materialna przenika się z wymiarem introspektywnym. Portail1 /akryl na płótnie 100cmx100cm Portail2 / akryl na płótnie 100cmx100cm Portail3 /akryl na p...
„Ich ścieżki przecinają się na krótką chwilę. Zatrzymują się, mijają, a ich zabrudzone dłonie stykają się mimochodem. Materiał kruszy się i miesza. Pojawia się ruch — prosty, napięty, przypominający walkę lub taniec. Obiekty splatają się i tworzą jedną masę z czarnych włókien, którą oboje ciągną dalej. „ Z okazji 11. edycji Festiwalu Résurgences w Galerie Plateforme w Paryżu, Dorota Kleszcz i Mathieu Bohet prezentują improwizowany, intensywny performance oparty na ich własnych napięciach emocjonalnych i tożsamościach artystycznych. W tym działaniu artystycznym artyści chcą pozostawić ślad wynikający z ich spotkania — w kontekście pracy artystycznej i zawodowej i w odniesieniu do świata naznaczonego surowością i chłodem. Galerie Plateforme Paris – Evènement Résurgences Edition#11 2026
Cykl Metamorfoza można odczytać jako jeden z najbardziej intymnych i organicznych rozdziałów projektu „Amorphe”, ponieważ wyrasta on bezpośrednio z doświadczenia cielesnego i psychicznego przesilenia. W całym przedsięwzięciu artystka bada to, co nieuchwytne, płynne, nieustannie zmieniające formę — a więc to, co „amorficzne”. Metamorfoza staje się tu nie tylko tematem, lecz także metodą twórczą: procesem, który zachodzi równolegle w ciele, emocjach i obrazie. Narodziny dziecka — moment graniczny, który przestawia wewnętrzne mechanizmy percepcji — uruchomiły w niej gwałtowną, ale zarazem subtelną przemianę. Opis porównujący ją do reakcji chemicznej jest niezwykle trafny: coś w psychice zaczyna się łączyć, rozpadać, mieszać, tworzyć nowe konfiguracje. To doświadczenie nie jest w pełni racjonalne ani kontrolowane; przypomina raczej spontaniczny proces, który artystka obserwuje z ciekawością i pewnym zdumieniem. Wideo i obrazy powstałe w tym czasie funkcjonują jak ślady — nie ilustracje...
Komentarze
Prześlij komentarz